„Kto jest autorem?” – debata o prawie, sztuce i AI na PJATK

Podczas Nocy Muzeów w PJATK zapraszamy na koncert Bartłomieja Olesia, występującego również jako DRUMBIENTONE – kompozytora, producenta muzycznego, perkusisty i twórcy muzyki elektronicznej.
Koncert odbędzie się w Auli A1 o godzinie 20.30 w trakcie CyberNocy w PJATK 16.05.2026.
W ciągu 35 lat nieprzerwanej aktywności artystycznej Bartłomiej Oleś skomponował ponad 200 utworów: cykle miniatur fortepianowych, kwartety smyczkowe, dwie suity jazzowe oraz kompozycje tworzone na potrzeby filmu, teatru i autorskich projektów. Od lat pozostaje także zafascynowany muzyką elektroniczną. Pierwsze dźwięki z tego gatunku tworzył już pod koniec lat 80. pod pseudonimem Brat Paist. Od 2023 roku, wraz z projektem „Songs of Planets and Moons”, powrócił do elektroniki na dobre. W kolejnych latach powstały albumy: „Seaish Dreams of Electric Waves”, „Storm of Light”, „Voyager Dreams” oraz „Time Diary” z gościnnym udziałem pianistki Miry Opalińskiej.
W swojej twórczości artysta skupia się na tematach podróży i upływu czasu – zarówno w ludzkim doświadczeniu, jak i w kosmicznej perspektywie. Jego muzyka ma charakter kontemplacyjny, otwarty i uniwersalny, niezależnie od wieku, pochodzenia czy doświadczeń odbiorcy.
Słowo hibakusha oznacza osoby, które przeżyły bombardowania atomowe Hiroszimy i Nagasaki. Ich los przez lata pozostawał przemilczany, a sami ocalali często mierzyli się z wykluczeniem i społeczną stygmatyzacją. Kenzaburō Ōe – późniejszy laureat Literackiej Nagrody Nobla – w swoim reportażu „Zapiski z Hiroszimy” oddał głos ocalałym, lekarzom, aktywistom i mieszkańcom miasta, tworząc jedno z najważniejszych świadectw pamięci o konsekwencjach użycia broni atomowej.
Kompozycja „HIBAKUSHA” Bartłomieja Olesia nawiązuje także do twórczości nieżyjącego już Toshinoriego Kondō – japońskiego trębacza awangardowego, który w 2002 roku współtworzył międzynarodowy festiwal pokoju w Hiroszimie po zaproszeniu ze strony Dalajlamy.
To koncert, który łączy dźwięk, pamięć i uważność. Elektroniczna kompozycja staje się przestrzenią do refleksji nad historią, kruchością życia i potrzebą pokoju.
